*2*
-Dzięki za podwózkę i lody - Cassie cmoknęła Justina w
policzek - to jak, wpadasz wieczorem?
-Jasne, pomogę twojemu ojcu i wpadnę do ciebie.-Genialnie, to do zobaczenia-rzuciła mu jeden ze swoich najpiękniejszych uśmiechów i pobiegła do domu.
Justin wsiadł na motor i 10 min później był już u siebie. Odstawił maszyne na wyjazd i wbiegł do domu.
-Co tak późno dzisiaj? - z kuchni usłyszał głos Azylis – obiad ci wystygł.
-Jezu, fajnie mieć takie problemy – zaśmiał się Jus, wchodząc do kuchni i witając się z macochą.-Co na obiad?
-Kurczak, tak jak lubisz, - mrugnęła do niego w odpowiedzi – siadaj.
-Hej, lamusie – przywitała się Lizzie klepiąc go po głowie – jak tam romanse?
-Na pewno lepiej, niż u Ciebie, brzydulo – wywalił na nią język w odwecie.
-Jaki palant! – Lizz rzuciła w niego jabłkiem, które kilka sekund temu chciała ugryźć.
-Bez takich! – Jus zrobił unik, złapał banana i rzucił w siostrę.
-Ałaa! Az, powiedz coś mu, zachowuje się jak totalny głupek! W sumie nim jest, ale mógłby się ogarnąć!
-Koniec, młodzieżo! Uspokójcie się, zanim rozniesiecie kuchnie! Ojciec nie będzie zadowolony! – Azylis podniosła jabłko z ziemi i załagodziła konflikt. – prosił, abym wam przekazała, że dziś wieczorem macie być w domu.
-Nie ma mowy! Miałam iść ze Steph na zakupy! – Lizzie wstała oburzona i zawróciła w strone schodów – ale skoro tak, wychodzę teraz! Wróce późno!
-A ty? Justin, proszę cie, nie chce, żeby Braun się wściekł na mnie, że was nie dopilnowałam…-Azylis spojrzała błagalnie na Justina.
-Przykro mi, wychodzę. – poklepał ją w plecy i wyszedł z kuchni.
-Hej, Cass – przywitał się Justin, rzucając na łóżko paczke
chipsów. – jakieś plany?
-Tak, oglądamy film! Już nawet wybrałam, wybacz – zaśmiała
się, ukazując perliście białe zęby.-Boże! – wetchnął Jus, kładąc się na łóżko – tylko nie romantyk!
-Skąd wiedziałeś!? „Tak to się teraz robi” mmm… - położyła się obok Justina i otwarła paczke chipsów.
-Super, obudź jak się skończy… - odwrócił się na drugi bok, ale zaraz dostał pod żebra – Ała! Za co?
-Masz to ze mną oglądać! – oburzyła się Cassie, siadając po turecku i zakładając ręke na ręke.
-Ej, nie obrażaj mi tu się… - Justin przysunął się do przyjaciółki i odgarnął jej włosy, które opadły na jej twarz.
-Zapomniałeś o mnie podczas lunchu, teraz nie chcesz oglądać filmu… Zastanowię się! – odwróciła twarz w drugą stronę.
-Ej, przecież dostałaś lody…
-Chcesz mnie przekupić lodami? Dzięki!
-To ja nie wiem, Cass… Przepraszam.-Hahaha, żartowałam durniu – Cassie wybuchnęła śmiechem i rzuciła się na Justina. – Nie ma łaskotek! Juustiiin! Przestań, bierz łapy!
-To przeproś ładnie, że mnie wychujałaś! – przyparł ją do łóżka łaskotając, jego twarz znalazła się tuż nad jej.
-Przepraszam, okej!? – spojrzała na niego i zarumieniła się. Justin przysunął swoją twarz bliżej jej, na co ona go pocałowała. Nagle świat stanął w miejscu. Zaczeli się całować, Justin objął Cassie, a ona przylgnęła do niego. Nagle rozbrzmiał dzwonek telefonu Justina. Odsunęli się od siebie szybko, zawstydzeni.
-Ja… Przepraszam…- bąknęła Cass – to było takie… niezamierzone.
-Musze iść… - Justin wybiegł z pokoju Cass, zostawiając ją upokorzoną.
„Boże, co to było?” myśli Justina nie dawały mu spokoju, co
właściwie się wydarzyło? Chociaż powinien się martwić ojcem, jakoś nie
przejmował się tym. „Chciałem tego?”
Gdy położył się do łóżka długo myślał o tym, co się
wydarzyło 3 godziny wcześniej. Nie mógł zasnąć, nie dawało mu to spokoju.
Wyciągnął telefon i chociaż wiedział, że Cassie już śpi wystukał SMS’a :
„Między nami wszystko okej? Nadal się przyjaźnimy?” i kilka minut później miał
odpowiedź „Tak, cieszę się, że napisałeś, przepraszam Cię za to” krótką chwilę
zastanawiał się, co odpisać, w końcu zdecydował się na jedno, proste pytanie
„Żałujesz?”
*
Kolejny rozdział, zdecydowałyśmy się opublikować go już dzisiaj. NN będą ukazywać się we wtorki i w piątki. Kolejny będzie naprawdę długi, jest już napisany, czeka tylko na opublikowanie. Mamy nadzieję, że jak na razie nasz blog wam się podoba./K&S
Przypominam też, że możecie pisać na GG (46319932). Jeżeli macie pomysły, sugestie, pytania, lub prosząc o info na temat nowego postu. /K
twitter: @clauudu & @eskax3
Świetne !
OdpowiedzUsuńaaaaaaa Zjebisty ♥
OdpowiedzUsuńCzekam na nn :P
Jest spoooko, czekam na nn <3 ;)
OdpowiedzUsuńjestescie coraz lepsze! ten blog wychodzi wam cudownie dziewczynki;p
OdpowiedzUsuńJa już chce Następny ! <3
OdpowiedzUsuńChciała czy nie odpowiedz Błagam !!!!
OdpowiedzUsuń